Foodie Week: Wilczy Głód, Bistro La Cocotte i Loco Mexicano

Joanna Mróz 27 stycznia 2014

NOWE MIEJSCA: Kolejny intensywny tydzień za nami. Pootwierało się sporo nowych miejsc. Na Wilczej zadebiutował Wilczy głód zapowiadany przez nas już w listopadzie. Mokotowska wzbogaciła się o francuskie Bistro La Cocotte, drugie francuskie Bistro Pigalle otworzyło się na Hożej róg Poznańskiej. Także kuchnia meksykańska zdobyła nowego reprezentanta – na Rondzie Wiatraczna powstało Loco Mexicano. Nie zapominałyśmy także o kawiarniach, w Józefosławiu powstało Kofiko Cafe

NOWA ODSŁONA: W całkowicie nowej odsłonie otworzył się ostatnio także Bollywood Lounge przy Nowym Świecie

WYDARZENIA: Tydzień choć zimowy, całkiem był intensywny w wydarzenia. Pomimo temperatury ponownie miał miejsce Zlot Food Trucków – Food Truck Undercover. Najlepszy hummus na świecie pojawił się w Warszawie w weekend w ramach akcji Uganda w Beirucie. Wszystkiego o maśle dowiedzieć mogliśmy się dzięki Kulinarnej Akcji Bezpośredniej MASŁO

OTWARCIE WKRÓTCE: Mnóstwo lokali się otworzyło, są także zapowiedzi kolejnych. Wkrótce na Kruczej ma powstać wegański Lokal Margines

 Foodie_Week_Styczen_2_original

PISZE SIĘ NA BLOGACH:

Restaurantica.pl odwiedziła Romesco – tapas bar na Bielanach, gdzie szefem kuchni jest Dariusz Opasek, jeden z najbardziej ekscentrycznych kucharzy w Warszawie. Swój wilczy głód zaspokoiła w zupełnie nowym Wilczym Głodzie na Wilczej.

Froblog.pl zjadła najlepsze ceviche w życiu w Pellicano na Ordynackiej,  doceniła nowy tapas bar, a szczególnie Ośmiornicę po galicyjsku w La Vina. Także zapomniała się w Wilczym Głodzie, gdzie zjadła dużo, a chciała jeszcze więcej.

Nakarmiona Starecka doceniła kulinarną pasję szkatułkowego nowego francuskiego Bistro La Cocotte

Podróżu-jemy przed swoją wizytą w Nomie wspominali lunch w Atelier Amaro

TasteAffair wybrali się do mekki vegan i bezglutenowców – Tel-Avivu na Poznańskiej

TasteAway również na Poznańskiej docenili kreatywną kuchnię i przystępne ceny w Kaskrut. Podziwiali także mistrzostwo polskiej kuchni w Soul Kitchen

Śledź po warszawsku przełamywali zimę i swoje zimowe nastroje rozgrzewając się indyjską kuchnią w Curry House na Bielanach

Little Hungry Lady pytała czy tanie barowe jedzenie musi być jednocześnie niezdrowe po odwiedzeniu Mleczarni Jerozolimskiej, polecała Mielżyński Wine Bar na lampkę wina raczej niż na jedzenie, dim sumy na śniadanie zjadła w Parniku na Woli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *