W zeszłym tygodniu Warsaw Foodie było w klimacie świątecznym, więc ominęło nas podsumowanie tygodnia. Tym razem podsumowujemy więc dwa tygodnie.
NOWE MIEJSCE: Ponownie mieliśmy do czynienia z prawdziwym wysypem nowych miejsc. I naprawdę każdy znajdzie tu coś dla siebie. Home Sweet Home to kawiarnia i sklep w Miasteczku Wilanów.
The Beer Store to nowy sklep z piwem w Złotych Tarasach. Wegetarianie mogą się teraz wybrać do Cafe Tygrys, mamy z dziećmi do Mama Lama, a wielbiciele burgerów do nowej burgerowni Boca Burgers. Otwarto też chorwacką chatę Dubrovnik, o której informowałyśmy jakiś czas temu w kategorii Wkrótce otwarcie. Powstały też dwie nowe kawiarnie – Ja i Ty Cafe Bar na Mokotowskiej oraz WY-LI-CZAN-CAFE na Pradze Południe.
WYDARZENIA: Z powodu świąt było nieco spokojniej. Nawał świątecznych eventów nastąpił nieco wcześniej, jednak pisałyśmy o Degustacji win i serów na święta w La Fromagerie. Podsumowałyśmy Wam też oferty Restauracji czynnych w Święta, Sylwestra i Nowy Rok.
ZAMKNIĘCIA: Choć może chcieliście się wybrać po rybę do tego miejsca, niestety zamknięto Top Fish na Nowym Świecie.
WKRÓTCE OTWARCIE: Gdyby nie było dość burgerowni w mieście, wkrótce otworzy się kolejna Town Burger. Czy ktoś je jeszcze odróżnia?
PISZE SIĘ NA BLOGACH:
Restaurantica.pl udała się tuż po świętach na „lekką” grillową ucztę do nowego miejsca Central Grill Madera. Zajęła się też rankingami i podsumowaniami. W pierwszej kolejności dywagowała nad najlepszymi Smakowitymi nazwami restauracji i kawiarni, w drugiej podsumowywała 15 najlepszych dań 2012 roku.
Froblog potraktował ten okres wybitnie świątecznie i dopiero pod koniec tygodnia napisał nowy wpis. Tradycyjnie nominował trzy restauracje do Knajpy Roku Frobloga.
Nakarmiona Starecka udała się na najbardziej lanserską ulicę w mieście, czyli Żurawią i tam odnalazła banalne i poprawne tajskie Silk & Spicy.
Patelnią po głowie odwiedziła Tamkę 43, gdzie wszystkie dania przyćmione zostały przez foie gras i trufle.
Eat It Up – nowi w naszym zestawieniu – również błądzili po Żurawiej, ale skręcili do Żurawiny. Zjedli także kolacje w La Iberica. Na razie bez Almodovara, ale może jeszcze kiedyś.







